
W miniony weekend 3-5 czerwca odbył się biwak zakończeniowy naszych drużyn i gromady zuchowej. Tak jak przez ostatnie lata, tak i tym razem odbył się on w Czarnym. Już w czwartek, w przeddzień biwaku, dzielnie rozstawialiśmy pierwsze namioty i budowaliśmy latrynę, bramę, przygotowywaliśmy obozowisko.
Harcerze starsi rozpoczęli biwak w piątek spływem kajakowym, a najmłodsi harcerze i zuchy wraz z drużynowymi powędrowali do Czarnego pieszo. Wieczorem rozpaliliśmy uroczyste ognisko, wspominając w gawędzie o dh. Ligii Rogańskiej, gdyż niedawno minęła druga rocznica jej śmierci, a dh. Ligia będzie dla nas zawsze wielkim autorytetem. Gawęda poświęcona była również niesieniu bezinteresownej pomocy, życzliwości, przyjaźni i służbie innym.
W sobotę braliśmy udział w warsztatach o tematyce harcerskiej, śpiewaliśmy, pląsaliśmy. Część harcerzy pomagała w festynie okazji Dnia Dziecka w Złym Mięsie oraz III Pikniku Sołeckim w Łęgu. Na obiad tradycyjnie zjedliśmy „berbeluchę”. Rodziców i przyjaciół drużyny zaprosiliśmy na godz. 20.00 na polową Mszę Świętą, po której wspólnie pobawiliśmy się, pośpiewaliśmy przy ognisku. Podczas Mszy Świętej odbyła się bardzo ważna dla nas chwila, gdyż 17 naszych harcerzy złożyło przyrzeczenie harcerskie. Gratulujemy im jeszcze raz.
W niedzielę, na podsumowaniu biwaku wszyscy zgodnie stwierdziliśmy, że była wspaniała atmosfera oraz niezastąpiony klimat. Cóż możemy napisać. Wszystko wyszło zgodnie z planem, a pogoda wyjątkowo pozytywnie nas zaskoczyła!
Czego nauczyliśmy się na obozie? Nauczyliśmy się przede wszystkim, żeby robić różne rzeczy bezinteresownie, bezwarunkowo i „za darmo”. Współpracować i działać razem.
Wszyscy wyjechali z Czarnego z uśmiechem na twarzy, ale gdzieś w środku było nam smutno, że kolejny harcerski rok za nami.

























